desery i słodycze

Pyszny budyń czekoladowy, bez gotowania, bierze udział w konkursie

9/15/2013

W czasach kiedy na moim stole królował normalny budyń, czyli z paczki i na normalnym mleku od Myzi, nie miałam zielonego pojęcia, że może być jakaś pyszniejsza wersja tego deseru. Budyń był już przecież i tak idealny. Kremowy, słodki i dobry na każdą porę dnia. Tymczasem okazuje się, że jego wegańska wersja znacznie go smakiem przewyższa! Już kiedyś robiłam krem czekoladowy z awokado i wychwalałam do do samego nieba, ale teraz zrobiłam wersję z dodatkiem banana i jogurtu sojowego (o dziwo jogurt sojowy jest dla mnie ok, natomiast po mleku sojowym źle się czuję, macie podobne doświadczenia, podzielcie się). Okazją do zrobienia tej wersji był konkurs Ewy, autorki bloga nie-typowe wypieki. Lubię jej bloga, gdyż oprócz ciekawych, niespotykanych przepisów można znaleźć tam cenne informacje dotyczące szkodliwości niektórych produktów dla naszego zdrowia.

Przepis Ewy jest bardzo prosty i smaczny, szczególnie z dodatkiem jogurtu (u Ewy naturalnego serka białego, kremowego), które niczym nie słodziłam. Właśnie ten lekko kwaskowy smak stanowi doskonały kontrast do słodkiego, czekoladowego kremu.

Zapraszam do spróbowania i do wzięcia udziału w konkursie, jeszcze zdążycie :-)

© Mariola Streim

© Mariola Streim




Budyń o smaku awokado (przepis Ewy z moimi, małymi modyfikacjami)

15 g płatków lub wiórków kokosowych
2 awokado (u mnie hass)
2 łyżeczki kakao
2 łyżeczki syropu z agawy, opcjonalnie
200 g naturalnego serka białego, kremowego

u mnie dodatkowo:
kawałek białej czekolady
1 banan

Awokado przekroić na pół i łyżką wydłubać miąższ. Wszytko umieścić w blenderze i zmiksować na krem. Budyń naprzemiennie z serkiem nakładać do pucharków. Podawać z płatkami kokosowymi, albo ulubionymi owocami. Ja posypałam startą na tarce z grubymi oczkami, białą czekoladą i plasterkiem banana.


You Might Also Like

20 Komentarzy

  1. o raju, z miłą chęcią wypróbuję, bo konsystencja tego deseru mnie zachęca, jest obłędna, mam ochotę na taki mus.
    Pozdrawiam
    Monika

    OdpowiedzUsuń
  2. Wygląda świetnie, jestem bardzo ciekawa tego smaku!

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam awokado - właśnie za takie jego wykorzystanie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ach te Twoje zdęcia. Je się oczami :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Muszę go mieć w swojej buzi! :D

    OdpowiedzUsuń
  6. już kolejny raz jestem pod wrażeniem deseru z awokado :)) ale chyba tym razem w końcu spróbuję go zrobić ;)) jednak cały czas się zastanawiam - czy nie jest on zbyt tłusty w smaku ? buziaczki i miłego tygodnia Kochana ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spróbuj koniecznie, nic nie jest tłuste, moja drug połówka, która baaardzo sceptycznie się zawsze do awokado nastraja, spałaszowała w mgnieniu oka i nawet nie mrugnęła, pozdrawiam :-)

      Usuń
  7. Wygląda obłędnie, się skuszę z pewnością :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Prezentuje się lepiej niż niejeden tradycyjny deser

    OdpowiedzUsuń
  9. Oooooo taki budyń, to pyszny budyń. Genialny pomysł :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Awokado uwielbiam ale na slono ;) Z czekoladą chyba się nie odważę. (Choć np "niebieski" ser pleśniowy z czekoladą mi smakował, z awokado też (osobno, nie wszystko razem!) wiec pewnie awokado i czekolada tez ze sobą współgra.

    A budyn z kaszy jaglanej i owoców próbowałaś robić? Warto zmiksować po ugotowaniu, dla uzyskania gładkiej konsystencji. Wegański ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ojejku, pięknie to wygląda! A wczoraj właśnie o budyniu myślałam :)

    OdpowiedzUsuń