pasty i dipy

Pyszne pesto z rukoli

3/14/2013

Przeglądając sobie różne blogi, trafiłam na przepis na pesto. Już od bardzo dawna nosiłam się z zamiarem zrobienia samodzielnie tego smacznego dodatku dosłownie DO WSZYSTKIEGO, ale to to, to tamto i tak dni uciekają. Ewa w swoim wpisie o pesto z rukoli zadała TO decydujące pytanie:  „dlaczego kupujemy pesto, skoro tak łatwo je zrobić?” I tu nie wytrzymałam. Dosłownie złość mnie ogarnęła na samą siebie i od razu przeszłam do czynu. Z mojego doświadczenia wynika, że najgorszy jest ten pierwszy raz. Chodzimy koło zaplanowanego przepisu, myślimy, zastanawiamy się i wątpimy. Kiedy jednak pierwszy raz uda nam się z powodzeniem zrobić samodzielnie coś, co od zawsze kupowaliśmy, znika ta niewidzialna granica i nowy produkt na zawsze gości w naszej kuchni w naszym własnym wykonaniu. Przemysł spożywczy w jakiś zaczarowany sposób wmówił nam, że się nie da, ale nie dajmy się zmylić. Krótki rzut oka na skład i prawie wszystko da się zrobić samemu. A pesto to po prostu pestka, spróbujcie!

Pesto z rukoli smakuje bardzo intensywnie, jeżeli nie lubicie rukoli, możecie zrobić pesto z innych ziół, na przykład z bazylii. Pesto to świetny dodatek do jajek, więc dodaję do naszego zbioru przepisów wielkanocnych.

© Mariola Streim

© Mariola Streim

Pesto z rukoli

duży pęczek rukoli (100 g), można użyć inne zioła, na przykład bazylię
4 łyżki oliwy z oliwek
ząbek czosnku
2 łyżki orzeszków pinii (lub nasion słonecznika)
2 łyżki startego parmezanu (pominęłam)
sól do smaku

Wszystkie składniki dokładnie zmiksować blenderem i gotowe. 

Można przechowywać kilka dni w lodówce. Jeżeli umieścimy w małym słoiczku, powierzchnię zalejemy odrobiną oliwy i zamkniemy dekielek, pesto zachowa dłużej świeżość. Przed każdym podaniem wymieszać zawartość i jeżeli coś jeszcze zostanie na przechowanie, ponownie zalać oliwą i zamknąć.

P.S. Właśnie dowiedziałam się, że oliwa z oliwek może zrobić się gorzka, kiedy ją miksujemy, dlatego zaleca się częściowe użycie innej oliwy do zmiksowania ziół, na przykład z pestek winogron i potem dolanie oliwy z oliwek do smaku.



You Might Also Like

17 Komentarzy

  1. wygląda niesamowicie :) mam w planach zrobić, ponieważ mam ochotę na makaron z pesto z rukoli :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Proste, dlaczego jeszcze nie robię? Zrobię...:)

    OdpowiedzUsuń
  3. To z łyżki bym z przyjemnością zlizała ;) Mam ostatnio grubą jazdę na rukolę.

    OdpowiedzUsuń
  4. Całkowicie sie zgadzam, to takie proste, pyszne i faktycznie nadaje sie do wszystkiego. Witaj po dobrej stronie mocy ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. A ja robię ;) Aczkolwiek z rukoli jeszcze nie - do czasu!

    OdpowiedzUsuń
  6. fajny przepis i dobrze, że zielony bo mi strasznie tego koloru brakuje na talerzu zimą:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo lubie pesto. Wprawdzie wolę z bazylii, ale rukola też jest świetna.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ale wiosenne kolorki!:) mniam

    OdpowiedzUsuń
  9. Często korzystam z pesto, ale nie przyszło mi jeszcze do głowy żeby zrobić je samodzielnie. Przygotowanie całości zajmie może 5 minut. W końcu muszę zrobić je sama.

    OdpowiedzUsuń
  10. Idę jutro po rukolę i robię pesto :)

    OdpowiedzUsuń
  11. bardziej pycha jest jak orzeszki podpraży się na suchej patelni :)

    OdpowiedzUsuń
  12. mmmmniam! po przeczytaniu przepisu od razu zabrałam się za zrobienie pesto. Wyszło pysznie! Dziękuję za inspirację!!

    OdpowiedzUsuń
  13. Witaj! Jak długo można przechowywać takie pesto w lodówce? Z doświadczenia już wiem, że 2 tygodnie wytrzyma :-) Ale czy da radę choćby do zimy? Jeśli masz to sprawdzone, daj proszę znać. Dziękuję :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie pesto najlepiej spożyć natychmiast po przygotowaniu. Jeśli chcemy przechować w lodówce, to najwyżej kilka dni, 2 do 3. Pozdrawiam

      Usuń
    2. Dziękuję za szybką odpowiedź :-) Czy masz może sprawdzony przepis na pesto z rukoli, które można jednak dłużej przechowywać? Jakby nie było - w sklepach są takowe :-)

      Usuń
    3. Wiem, że można przechowywać świeże zioła (więc pewnie rukolę również) dość długo w lodówce, pod warunkiem, że na powierzchni zawsze jest warstwa oleju. W ten sposób nie dochodzi do ziół powietrze i są one w naturalny sposób zakonserwowane. Po użyciu części zawartości, należy zawsze dolać na wierzch nieco oleju. Sama tego jeszcze nie wypróbowałam, ale wielokrotnie czytałam.
      Normalne wekowanie nie ma raczej sensu, bo chcemy przecież świeżą rukolę, a nie ugotowaną, prawda? W sklepach oczywiście są różne cuda dostępne, ale nie znaczy to, że zawsze mają sens :-) Zachęcam po prostu do eksperymentowania, ryzyko nie jest przecież wielkie, czhyba, że jesteś właścicielem wielkiego pola z rukolą, mniam :-)

      Usuń
  14. Tak, rukolę u mnie można kosą kosić :-D Dziękuję & pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń