Dziś kolejna propozycja na łatwy i szybki w realizacji walentynkowy deser. Najlepiej zabierzcie się za przygotowania już teraz, do jutra wszystko dobrze stężeje i niespodzianka będzie udana. Pracy jest niewiele, a wasze szanse na zdobycie serca wybranej osoby tymi smakowitymi łakociami są bardzo duże, przekonajcie się sami. U mnie wszystko jest już gotowe i dobrze ukryte w odległym kącie lodówki, za stertą warzyw :-)
Dla tych, którzy nie są świadomi – Walentynki już jutro!
![]() |
© Mariola Streim |
![]() |
© Mariola Streim |
![]() |
© Mariola Streim to zdjęcie możesz kupić tutaj |
![]() |
© Mariola Streim |
Przepis został opublikowany w aktualnym wydaniu wegańskiego czasopisma Vege
200 ml mleczka kokosowego
3 łyżki cukru
mrożone owoce leśne lub sok owocowy albo konfitura
agar-agar
Serca cukrowe:
cukier puder
nieco wody
sok z buraka lub syntetyczna farba spożywcza
Mleczko zagotować z 1 łyżką cukru i agarem (ilość według opisu na opakowaniu).
Wlać do miseczek i pozostawić do stężenia. Owoce włożyć do garnka, rozpuścić na małym ogniu i zagotować z resztą cukru. Następnie przetrzeć przez gęste sitko, aby pozbyć się pestek i ostudzić. Deser wyjąć z miseczek i polać sosem owocowym.
Cukrowe serca do ozdoby można zrobić z gęstego lukru. Cukier puder zmiksować z odrobiną wody lub soku z buraka. Lukier wyciskać za pomocą w rękawa cukierniczego lub rożka zwiniętego z papieru do pieczenia z naciętym czubkiem. Należy narysować lukrem serca na papierze do pieczenia i poczekać aż całkowicie stwardnieją, po czym (najlepiej następnego dnia) delikatnie oderwać od papieru.
10 Komentarzy
Nigdy nie jadłam panna cotty :) Chętnie bym takiej sprobowała :)
OdpowiedzUsuńKoniecznie spróbuj :-)
Usuńpanna cotta jest pyszna, jestem ciekawa wersji na mleku kokosowym i agar - tego dodatku nie testowałam, jak dotąd tylko zelatynę.
OdpowiedzUsuńZapewniam, że smakuje pysznie :-)
UsuńDeser wygląda bardzo smacznie i walentynkowo:)
OdpowiedzUsuńA serduszka piękne.
pozdrawiam serdecznie:)
Dziękuję bardzo o również pozdrawiam :-)
UsuńFantastyczna propozycja :)
OdpowiedzUsuńJak zwykle robi wrażenie!
OdpowiedzUsuńPS będzie jakiś konkurs do wygrania z ksiażka? Chętnie zrecenzowałabym ja u siebie :)
Tak, oczywiście, że będzie! Bardzo proszę o pilne śledzenie bloga, ja sobie dodatkowo zanotuję, że jesteś zainteresowana recenzją, byłoby mi bardzo miło :-)
UsuńWoooow, piękna!
OdpowiedzUsuń