Dzisiejsza niby niepozorna, ale bardzo pyszna sałatka jest świetną okazją, aby przyjrzeć się bliżej dwóm bardzo cennym jej składnikom. Pierwszym z nich są czerwone buraczki, a drugim owoc kaki. Niedawno odkryłam, że świetnie smakują w parze, a ponieważ sezon właśnie się zaczyna, warto je polecić.
Buraczki są w tej chwili jeszcze pewnie małe, ale nic nie stoi na przeszkodzie, aby już je wykorzystywać, w całości, razem z liśćmi. Ich smak jest jeszcze lepszy i idealnie pasują do sałatki. Kiedyś jadałam buraczki tylko gotowane, sama nie wiem dlaczego? Pewnie z przyzwyczajenia, bo zawsze się je tak przygotowywało i już. Ostatnio jednak całkowicie to zmieniłam i spożywam tylko w postaci surowej, co jest absolutnie godne polecenia, gdyż w ten sposób zjadamy wszystkie zawarte w nich witaminy. Zawarte w buraczkach substancje są bardzo cenne dla organizmu, pomagając mu w naturalny sposób zwiększyć odporność i podnieść wydolność fizyczną. Sportowcy rangi światowej stosują sok z buraka jako legalny środek dopingowy, jeśli więc macie jakieś ambicie w tym kierunku, to koniecznie polecam. Poza tym buraczki wspomagają pracę wątroby i układu trawiennego, obniżają ryzyko zachorowania na chorobę nowotworową jelit, a także chronią serce i naczynia krwionośne. Jeśli macie zbyt wysokie ciśnienie, możecie je za pomocą tego warzywa w zupełnie naturalny sposób obniżyć. Przyszłe mamy mogą w zdrowy i smaczny sposób uzupełnić zapasy kwasu foliowego, niezbędnego do prawidłowego rozwoju maleństwa. To tylko niektóre z wielu zalet buraczków, a najciekawsze jest to, że podobno poprawiają one humor :-) Zawarta w nich betanina podnosi poziom serotoniny, a tym samym pozytywnie wpływa na nasz nastrój.
Kaki (inne nazwy to hurma, hebanek, hebanowiec, persymona, sharon, szaron, szarona), jest niezłym konkurentem buraczków w kwestii dobroczynnych właściwości.
Jest to owoc bardzo bogaty w witamy, o ich ilości można szybko przekonać się zaglądając tutaj. Regularne spożywanie kaki może przyczynić się do zapobiegania chorobie nowotworowej, obniżyć poziom cholesterolu, a przede wszystkim poprawić nam wzrok. Wszystkie te właściwości są dla mnie rewelacyjne, tym bardziej, że smak kaki jest tak genialny, że mogłabym jeść te owoce codziennie. Bardzo gorąco zachęcam Was więc do spróbowania dzisiejszej kombinacji. Samo zdrowie na talerzu!
Pewnie niektórzy z Was widzieli kaki w sklepie, ale nie wiedzieli jak się je je. Tu muszę Was uspokoić, ponieważ niczym nie musicie się przejmować. To bardzo nieskomplikowany owoc. Jeśli jest jeszcze dość twardy, można obrać ze skórki i pokroić na kawałki. Taki właśnie nadaje się do sałatki. Jeżeli przegapicie ten moment i owoce będą zbyt dojrzałe, nic nie szkodzi, wystarczy przeciąć je na pół i wyjeść łyżeczką miąższ, który będzie miał konsystencję musu.
Kaki to obecnie mój ulubiony owoc i bardzo zachęcam do spróbowania.
![]() |
© Mariola Streim |
![]() |
© Mariola Streim |
![]() |
© Mariola Streim |
pół sałaty lodowej
garść rukoli
kilka listków młodego szpinaku
kilka listków młodego szpinaku
1 mały buraczek czerwony
1 kaki (persymona)
wafelki mini Sonkofit
świeże zioła
świeże zioła
Do przygotowania dressingu:
sok z 1 limonki
3 łyżeczki musztardy
5 łyżek oliwy z oliwek
1 łyżeczka cukru
szczypta soli
Buraczka oraz kaki obrać i pokroić w cienkie plastry. Można wyciąć z nich foremkami do ciastek fantazyjne kształty, które sprawią, że sałatka będzie wyglądała inaczej niż zwykle. Wymieszać je z pokrojoną sałatą oraz rukolą. Przygotować dressing. Wymieszać wszystkie składniki i polać nimi sałatkę.
Więcej smacznych inspiracji mojego autorstwa znajdziesz na stronie Sonkofit
Źródła:
5 Komentarzy
Cóż za piękna i świeża kompozycja!!! Szkoda ze nie mogę wypróbować przepisu u nas kaki będą dopiero w październiku!:(
OdpowiedzUsuńW takim razie polecam na październik :-)
UsuńZachwycająca kompozycja :)
OdpowiedzUsuńKaki i buraczki? Nie wpadłabym na to! Ale że znam je osobno, myślę, że muszą świetnie smakować razem, a w dodatku świetnie wyglądają :-)
OdpowiedzUsuńSpróbuj koniecznie!
Usuń