Im bliżej świąt, tym bardziej jesteśmy zabiegani. Wyobraźcie sobie, że już dwa tygodnie temu na autostradzie widziałam samochód z choiką na dachu! Najpierw
niespecjalnie się tym przejęłam, ale potem uświadomiłam sobie, że
przecież do świąt był wtedy jeszcze ponad miesiąc i musiałam dokładnej przyjrzeć
się, czy mi się nie przewidziało. Ciekawa jestem ile igieł będzie miała
ta choinka w wieczór wigilijny :-)
Nie ukrywam, że jakoś zawsze przed świętami mój czas też ulega jakiemuś subiektywnemu przyśpieszniu i na koniec już tak pędzi, że wielu z zaplanowanych rzeczy nie zdążę. A teraz mamy w dodatku przeoragnizowanie naszego miejsca pobytu. Inni nazwaliby to przeprowadzką, ale ja już wolę tego słowa nie brać w moje usta, bo u nas to już raczej stan chroniczny. Co na to poradzić? Spróbować jakoś to wszystko przetrwać i skupić się na jeszcze bardziej ekspresowych smakołykach, bo w końcu jeść i tak coś trzeba, czy mamy na to czas, czy nie.
Dziś zaprezentuję wam szybkie ciastka gwiazdki, z mąki żytniej. Użyłam tej mąki pierwszy raz do ciastek i byłam pozytywnie zaskoczona. Ciasto miało świetną konsystencją, dało się bardzo dobrze wałkować i wycinać, a smak też jest wyśmienity. Składniki początkowo wzięłam od ONIONCHOCO i tak się doniego przykleiłam, że już jest moim ulubionym, zmieniłam tylko sposób wykonania ciasta, wymagający nieco mniej masy mięśniowej do jego wyrobienia :-) Będę oczywiście tworzyć jego różne wersje, oto jedna z nich:
Nie ukrywam, że jakoś zawsze przed świętami mój czas też ulega jakiemuś subiektywnemu przyśpieszniu i na koniec już tak pędzi, że wielu z zaplanowanych rzeczy nie zdążę. A teraz mamy w dodatku przeoragnizowanie naszego miejsca pobytu. Inni nazwaliby to przeprowadzką, ale ja już wolę tego słowa nie brać w moje usta, bo u nas to już raczej stan chroniczny. Co na to poradzić? Spróbować jakoś to wszystko przetrwać i skupić się na jeszcze bardziej ekspresowych smakołykach, bo w końcu jeść i tak coś trzeba, czy mamy na to czas, czy nie.
Dziś zaprezentuję wam szybkie ciastka gwiazdki, z mąki żytniej. Użyłam tej mąki pierwszy raz do ciastek i byłam pozytywnie zaskoczona. Ciasto miało świetną konsystencją, dało się bardzo dobrze wałkować i wycinać, a smak też jest wyśmienity. Składniki początkowo wzięłam od ONIONCHOCO i tak się doniego przykleiłam, że już jest moim ulubionym, zmieniłam tylko sposób wykonania ciasta, wymagający nieco mniej masy mięśniowej do jego wyrobienia :-) Będę oczywiście tworzyć jego różne wersje, oto jedna z nich:
![]() |
| © Mariola Streim |
