desery i słodycze

Bezy z wody po cieciorce

5/22/2015

Już myślałam, że nigdy nie będę jeść prawdziwych bezów. Muszę przyznać, że trochę nad tym ubolewałam i planowałam wypróbować je z zastępnika białka, który to już nawet zakupiłam. Na razie na planach się skończyło i całe szczęście. Otóż te bezy, to istna prościzna, robi się je praktycznie z niczego, bo każdy normalny człowiek wylewa wodę z puszki z cieciorką. Kiedy zobaczyłam to już na kilku blogach wegańskich, nie dowierzałam i nie wytrzymałam. Musiałam natychmiast spróbować Jeżeli również nie dowierzacie, przekonajcie się sami. Są pyszne i kruche, moje może nieco za długo pieczone, ale to drobiazg, najważniejsze, że to działa! Weganie odetchnijcie z ulgą, a nie-weganie łamacie stereotypy i również sięgnijcie po takie cudo!

© Mariola Streim
© Mariola Streim
te zdjęcia możesz kupić tutaj
Bezy z wody po cieciorce

woda z dwóch puszek cieciorki (wody jest mało, ale piana urośnie)
1 szklanka cukru

Ubić najpierw wodę na pianę, dodawać po trochu cukru i dalej ubijać, aż piana będzie sztywna. Piec przez ok. 2 godziny przy 100 ˚C (termoobieg).

You Might Also Like

28 Komentarzy

  1. Te bezy robią furorę! Już nawet nie tylko na vegeblogach ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I szłusznie, bo są genialne, ciekawe, kto na to wpadł :-)

      Usuń
  2. Czuję się zbombardowana tymi bezami na blogach, nie ma siły, trzeba zrobić :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale to miłe bombardowanie i do tego pyszne :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Takich nie jadłam ani nie robiłam, ale wyszły Ci piękne po prostu!

    OdpowiedzUsuń
  5. Jakie piękne i subtelne:):)
    miłego weekendu

    OdpowiedzUsuń
  6. Będę niedługo gotować ciecierzycę, więc na pewno je przygotuję :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zachęcam, skoro już wodę będziesz mieć pod ręką :-)

      Usuń
  7. Spróbuje z ksylitolem bo cukru nie używam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tu akurat brak mi doświadczenia, ale też powinny wyjść, bo piana jest już sztywna, zanim doda się cukru :-)

      Usuń
  8. Świetne! Też już wiele razy się z nimi spotkałam, ale jakoś nie mam odwagi :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. NIc strasznego, wręcz przeciwnie, pyszne :-)

      Usuń
  9. Słyszałam już o tym i widziałam kilka cudownych przepisów z użyciem tej bezy, ale sama jeszcze nie próbowałam. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że spodobałoby Ci się :-)

      Usuń
  10. Jesteś niemożliwa! :D muszę spróbować bo nie wytrzymam, ciekawość mnie rozpiera :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spróbuj i daj znać, czy Ty też jesteś tak pozytywnie zaskoczona jak ja :-)

      Usuń
  11. Niesamowite. One wyglądają jak makaroniki. Są piękne. Ach, w ogóle na Twoich zdjęciach nie może być inaczej. Ale te beziki chętnie wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Teraz to już chyba nic mnie nie zdziwi :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja nie wierzę, ale spróbuję!!!! Rewelacja :) po prostu coś przełomowego!

    OdpowiedzUsuń
  14. Wyglądają cudownie! Mam nadzieję, że moje wyjdą równie ślicznie.

    OdpowiedzUsuń
  15. Zrobię, jak tylko będę coś z cieciorki gotowała :) Nie jestem weganką, ale taką magię muszę przetestować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zrobiłam w szkole furorę :) Egzaminatorom szczęki opadły ;)

      Usuń
    2. No super, od razu widać, że polskich blogów nie czytają, hi, hi :-) Cieszę się razem z Tobą :-)

      Usuń
  16. Chce je zrobić ale mam trochę pytań: jak udało Ci się zrobić takie równe kółka? Czy jeżeli dziś namoczę cieciorkę to jutro mogę jej użyć? Z miodem nie wyjdzie? Opcjonalnie cukier brązowy będzie ok? :) Uf.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli jutro ugotujesz, to możesz wykorzystać, z miodem niestety nie wiem, czy się uda, ale można spróbować. Z cukrem brązowym nie próbowałam, ale powinny się udać. Równe kółka wyszły mi przypadkiem. Robiłam je wtedy po raz pierwszy i nie wiedziałam jak piana będzie się zachowywać, myślałam, że się rozbije, jak będę za długo miksować. Za krótko pewnie ubijałam i się leciutko rozjechały ;-)

      Usuń