zupy

Pyszna, ostra zupa selerowa

11/21/2013

Znowu zupa? Tak, tak, moi drodzy, chłody nadeszły to trzeba się rozgrzać. Najlepiej pyszną, ostrą zupą. Do tego tanią, jak barszcz, choć o barszczu dziś wcale nie będzie. Z poprzedniego dnia zostało mi kilka ugotowanych ziemniaków, a aktualnego dnia, czyli wtedy, kiedy powstała zupa, doniesiono mi że: „nigdy nie ma u nas zupy selerowej“. „Jak to nigdy nie ma“ – odpowiedziałam zdziwiona – „zaraz Ci pokaże na moim blogu, że niedawno była“. Niestety. Moja pamięć mnie kompletnie zawiodła, owszem zupa selerowa była u nas, ale całe wieki temu, tak dawno, że nie było jej do tej pory na moim blogu. To skandal – pomyślałam i od ręki postanowiłam ten błąd naprawić. Bo co jak co, ale TA zupa jest tak pyszna, że stanowczo zasługuje na częste gotowanie.

© Mariola Streim
Zupa selerowa

1 korzeń selera
2 cebule
kilka małych ugotowanych lub surowych ziemniaków
1 lub 2 śmietany roślinne 
nieco oleju lub oliwy z oliwek
sól
chili zmielone
1,5 łyżeczki curry
2 łyżeczki kurkumy
1 cm świeżego imbiru (zmiażdżonego przy pomocy praski do czosnku)
0,25 szklanki białego, wytrawnego wina*

Cebule pokroić w kostkę i podsmażyć na złoto na oleju w dużym garnku. Korzeń selera obrać dokładnie, pokroić na małe kawałki i dodać do cebuli. Smażyć jeszcze jakiś czas, Jeżeli używany surowych ziemniaków, również pokroić je i dodać do garnka. Kiedy wszystko nabierze już nieco aromatu podczas smażenia, zalać całość wodą i gotować do miękkości. Jeżeli używamy ziemniaków ugotowanych, to dodać je teraz. Po ugotowaniu i ostudzeniu zmiksować na gładko. Dodać przyprawy i śmietanę, zagotować i gotowe.

*Uwaga weganie, w procesie produkcji wina często używa się produktów zwierzęcych do jego filtrowania, warto poszukać producenta, który stosuje do tych celów inne metody uzyskania klarownego wina.

You Might Also Like

28 Komentarzy

  1. super !!! właśnie u mnie dziś ma być zupka z selera :) ściskam

    OdpowiedzUsuń
  2. A ja nieczęsto stosuję seler. Ale postanawiam zacząć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto, ma on niesamowite właściwości :-)

      Usuń
  3. Zupa z pewnością pyszna:)
    Zaciekawiłaś mnie informacją, że do filtrowania wina używa się produktów zwierzęcych.
    Muszę zglebić temat:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No niestety, nie tylko wino może być w ten sposób filtrowane. Również piwo, soki owocowe i biały cukier. Używa się do tego białka, żelatyny lub karuku (z pęcherzy rybich). Nie wszyscy producenci to stosują, ale pewnie większość.

      Usuń
    2. Nie pomyślałabym, że wino czy piwo
      może być filtrowane przy pomocy żelatyny lub białka.
      Codziennie się człowiek czegoś uczy:)

      Usuń
  4. Mi się zupy nie znudzą nigdy :)
    Bardzo lubię selera i myślę, że jest niedoceniany w kuchni.

    OdpowiedzUsuń
  5. Masz rację, może dlatego, że tak szaro w sklepie wygląd :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. A wiesz myślałam o takiej zupie, bo seler spogląda na mnie z nadzieją z lodówki..
    Nie sądziłam że taki kolorek może wyjść z selera!! :D super

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To kurkuma tak ją zabarwiła, a w dodatku dodała smaku, zachęcam :0)

      Usuń
  7. Jak ona ładnie wygląda, tak czysto i klarownie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. ale bym się rozgrzała przy miseczce takiej zupy :) też dawno nie robiłam i trzeba to nadrobić!

    OdpowiedzUsuń
  9. Genialne masz te zupki! I mimo, iż nie lubię selera za bardzo, to jestem przekonana, że ta zupa, jednak by mi smakowała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też myślę, że polubiłabyś :-)

      Usuń
  10. Selerowej jeszcze nie próbowałam. Zapowiada się pysznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najwyższa pora, z pewnością polubisz :-)

      Usuń
  11. Super, że znowu zupa :) Zupy lubię i chcę jeść jeszcze częściej.

    OdpowiedzUsuń
  12. Veggie i znów mnie zaskoczyłaś, bo jeszcze nie jadłam takiej selerowej, ostrej zupki, ale spróbuję koniecznie, bo strasznie jestem ciekawa jak smakuje :-)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ale kolor to ma cudowny<3

    OdpowiedzUsuń
  14. A u mnie zupy selerowej rzeczywiście nigdy ni było, ale może rzeczywiście warto by to zmienić ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. brzmi i wygląda smakowicie :) jeszcze chyba nie robiłam zupy, w której seler grałby główne skrzypce. Dziś natomiast zrobiłam zupę-krem z prawie wszystkich warzyw, które miałam w lodówce, więc m.in. seler w niej się znalazł (zarówno korzeń, jak i seler naciowy)

    OdpowiedzUsuń
  16. Uwielbiam zupy ,Twoja wygląda bardzo zachęcajaco :P

    OdpowiedzUsuń
  17. Cieszę się, że taka prosta zupa tak się Wam spodobała, namawiam gorąco do spróbowania :-)

    OdpowiedzUsuń
  18. jak pyszna to muszę ją koniecznie zrobić :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Świetny krem! Naprawdę bardzo rozgrzewający i przepyszny, wszyscy byli zachwyceni :D

    OdpowiedzUsuń