konkursy

Kuchnia pięciu przemian – recenzja i książka dla Was

7/19/2013

Mamy lato! Gorące, pachnące i pełne kuszących owoców i warzyw. Moim zdaniem, to najpiękniejsza pora roku. Czas wielkiego Yang, czyli czas wzmożonej aktywności i energii.

Jak tę energię najlepiej wykorzystać, przybliża nam książka "Lato w kuchni pięciu przemian". 

Książki pani Anny Czelej (Wydawnictwo ILLUMINATIO), pozwalają nam w bardzo przystępny sposób zapoznać się choć częściowo z tajnikami filozofii chińskiej i szczególnie polecam je osobom, które nie miały do tej pory styczności z tą tematyką. W sposób bardzo obrazowy, poparty przykładami, w niewielu słowach, autorka wyjaśnia nam najważniejsze kwestie oraz szybko przechodzi do części praktycznej, czyli do przepisów. Wszystkie są wegetariańskie i interesujące pod względem połączeń smakowych, ale co najważniejsze, stworzone są w kontekście tradycji chińskiej. Korzystanie z przepisów jest bardzo łatwe, gdyż przy każdym ze składników umieszczona jest mała ikonka, symbolizująca dany element żywiołu. W ten sposób możemy na początek bez zastanawiania się ugotować danie, w którym zawarte są wszystkie elementy kuchni pięciu przemian. Przy okazji w praktyczny sposób przyswajamy sobie, które składniki do którego elementu są przypisane.

© Mariola Streim
W naturalny sposób, dzięki odpowiedniemu doborowi składników używanych do przygotowania naszych dań, możemy wpłynąć na harmonię w naszym organizmie, a wiadomo, gdzie harmonia i równowaga, tam samopoczucie i zdrowie lepsze.

Książka jest bardzo interesująca i godna polecenia, przepisy są łatwe i tak przekazane, że każdy, nawet początkujący kucharz sobie z nimi poradzi. Oczywiście lektura obowiązkowa dla wegetarian, jako źródło inspiracji.

Na początek przygotowałam dla Was sos z natką pietruszki. Spodobał mi się ze względu na wyszukane połączenie składników. Wiem, że sama nigdy nie wpadłabym na taką wyszukaną kompozycję smakową, więc dla mnie ta książka jest strzałem w dziesiątkę.

Czy Wy też macie ochotę na tę książkę? Mam dodatkowy egzemplarz specjalnie dla Was, wystarczy spełnić tylko 3 warunki:

  • zostawić komentarz z uzasadnieniem, dlaczego właśnie do Was powinna ta książka trafić
  • być lub zostać „lubicielem“ mojego bloga (na FB, na Bloglovin lub dodać do obserwowanych)
  • umieścić zdjęcie z tego posta na swoim blogu, w panelu bocznym, z linkiem do tego wpisu
Już za tydzień zostanie wybrana ta jedna, szczęśliwa osoba, do której poleci książka :-)

A tymczasem przepis na sos:

1 łyżka śmietany 18%, 1 łyżka natki pietruszki (D)
1/2 pęczka koperku (O)
1 łyżka oliwy, jedna czerwona, słodka papryka (Z)
1 ząbek czosnku, 1 łyżka świeżego oregano (M)
1 łyżka fety (W)
1 jabłko (D)

Do śmietany dodać posiekaną natkę pietruszki i koperek, oliwę, czerwoną słodką paprykę, posiekany ząbek czosnku, oregano, fetę, obrane i pokrojone jabłko. Wszystkie składniki dokładnie zmiksować.
Podawać jako dodatek do naleśników, makaronu i kasz.


O - przemiana ognia - smak gorzki
Z - przemiana ziemi - smak słodki
M - przemiana metalu - smak ostry
W - przemiana wody - smak słony
D - przemiana drzewa - smak kwaśny




You Might Also Like

5 Komentarzy

  1. Bardzo polubiłam tę książkę, pełna niespodziewanych pyszności! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Słyszałam o tej kuchni ,ale osobiście jej we własnej nie praktykowałam.
    Może czas zacząć.....skoro dla Ciebie to strzał w dziesiątkę,a Twoje przepisy już niejednokrotnie były godne naśladowania ;).
    Tymczasem pozdrawiam ,życzę wielu owocnych dań z tej kuchni,w Twojej i przemiany....bo dla mnie ta kuchnia,trochę jak magia.... ;).

    OdpowiedzUsuń
  3. Słyszałam o tej książce, z chęcią zerknę na nią przy okazji.

    OdpowiedzUsuń
  4. gotowanie według pięciu przemian to dla mnie wciąż trochę czarna magia ;)) i nie żeby tak było ,że nie znam , że nie rozumiem ... co to to nie:) Ja podziwiam , próbuję , podglądam ale wciąż mi się wydaje ,że na co dzień nie podołam :)) a że gotowanie to jedna z moich pasji , może ta książka by mnie ku temu przekonała ? :)))

    Kochana - zapisuję się jak najbardziej na to cudo :) i ślę buziaczki

    OdpowiedzUsuń
  5. Właśnie, dobrze, że sobie przypomniałam, bo przegapiłabym!
    Czemu chciałabym ją dostać? Pytanie wydaje się być proste, ale jak zaczynam więcej myśleć na ten temat, ciężko mi skleić odpowiednio brzmiące zdanie ujawniające wszystkie powody mojej "chęci" na tą książkę. Powiem tak, takiej kuchni jeszcze nie praktykowałam, więc nie wiem, co i jak. Jest to dla mnie nowość i, jako, że jestem z natury osobą ciekawą świata, ta książka niewątpliwie leżałaby na moich kolanach wieczorami trochę pewnie pomięta od gorączkowego przeglądania stron; D
    Ciekawość nowych, zaskakujących, jak sama piszesz smaków- to chyba niezły powód, dla którego tak się tutaj rozpisuję?; )

    OdpowiedzUsuń